Skip to content

"DETEKTORY ZDEJMOWANIA ZABEZPIECZEŃ Z TOWARU"

Miejskie legendy krążące w środowisku shoplifterów na temat możliwości "śledzenia" zdejmowania lub otwierania zwykłych klipsów antykradzieżowych, ku waszej uciesze, nie mają żadnych podstaw.

Wyjaśnijmy to sobie.

Klipsy antykradzieżowe typu "golf", "pencil tag" czy inne, to po prostu plastikowe obudowy z wbudowanym mechanizmem trzymającym metalową igłę.

Czego potrzeba, żeby w jakikolwiek sposób śledzić lub dostać info o otwarciu klipsa?

1. jakiegoś przycisku w środku.

2. procesora do przetwarzania stanu przycisku.

3. modułu, który wyśle dane gdzieś dalej.

4. dodatkowej anteny do modułu.

I.

5. BATERII do zasilenia tego wszystkiego.

Wewnątrz takich standardowych klipsów nie ma żadnej elektroniki, czujników, mikroukładów ani baterii. To najbardziej prymitywne i tanie mechaniczne zabezpieczenia, które składają się z:

  • 1. plastikowego korpusu.
  • 2. mechanizmu trzymającego igłę.
  • 3. sensora antykradzieżowego AM, RF lub technologii RFID.

I TO BY BYŁO NA TYLE... nic więcej tam nie ma!

W związku z tym, o jakimkolwiek "śledzeniu" zdjęcia lub otwarcia klipsa nie może być mowy – po prostu dlatego, że w klipsie fizycznie nie ma żadnych czujników ani nadajników, które mogłyby przesyłać takie dane. Nawet jeśli otworzysz klips delikatnie (standardowym magnetycznym rozkuwaczem), nie łamiąc igły ani samego klipsa, nie zostanie to w żaden sposób zarejestrowane ani wysłane.

Ale nawet jeśli będziesz łamać i niszczyć standardowe klipsy, jedyne, po czym mogą cię poznać, to hałas, który temu towarzyszy.

Również całkowitą bzdurą są teorie, że jeśli wyciągniesz igłę, to "czujnik przestanie działać" albo "bramki przestaną go widzieć". Jak już wspomniałem, w zwykłych klipsach antykradzieżowych nie ma żadnych czujników, które mogłyby "przestać działać".
A mechanizm "trzymający" igłę nie jest w żaden sposób powiązany z "etykietą antykradzieżową", to oddzielne części jednego urządzenia (klipsa).
Pamiętajcie, bramki w sklepach nie reagują na same klipsy, a na specjalne "transpondery" – cewki indukcyjne, paski magnetostrykcyjne i inne elementy wbudowane w te typowe zabezpieczenia.

W ten sposób, wszystkie te miejskie legendy i plotki w kręgach shoplifterów są całkowitą fikcją, niemającą nic wspólnego z rzeczywistością. Proste klipsy antykradzieżowe nie potrafią ani "śledzić" swojego otwarcia, ani w żaden sposób oddziaływać na bramki antykradzieżowe, poza odpowiadaniem na ich sygnał, gdy klips znajduje się między nimi.

Istnieje jedyna realna technologia od CROSSPOINT, ale to cały kompleks:

  • 1. obowiązkowo bramki AM przy wejściu do sklepu.
  • 2. wyspecjalizowane klipsy od CROSSPOINT.
  • 3. dodatkowe wbudowane w ściany przymierzalni bramki RF (anteny i płytka elektroniczna).

...warto dodać, że znając tysiące shoplifterów na planecie, słyszałem o użyciu tego kompleksu tylko dwa razy.

Na czym polega istota i jak to działa?

  • głównym elementem jest tu okrągły klips typu "golf" o unikalnej konstrukcji.

Znaleziona w sieci wideo demonstracja na ten temat:

Jak zbudowany jest ten klips:

  • 1. w głównej części wbudowane są: sensor AM (cewka), mechanizm trzymający igłę, niewielka okrągła metalowa płytka.
  • 2. w "główce" z igłą tego klipsa znajduje się sensor RF.

Metalowa płytka, znajdująca się w głównej części bliżej powierzchni, z którą styka się "główka z igłą", zakłóca pracę sensora RF tylko wtedy, gdy "główka z igłą" jest włożona do głównej części.

Zrozumieliście? Spróbuję wyjaśnić jeszcze prościej:
RF są bardzo wrażliwe na nawet jednostronne ekranowanie i nie działają, jeśli nakleisz je np. na metalową puszkę "RedBulla" – ta sama zasada jest zastosowana w tym PODWÓJNYM klipsie.

Więc w momencie, gdy jesteś w przymierzalni wyposażonej w system RF w ścianach, jeśli otworzysz klips, sensor RF w główce staje się dostępny do wykrycia przez system RF i tylko w takim przypadku dochodzi do "alarmu" dwóch typów:

  • 1. usłyszysz dźwięk lub zobaczysz sygnał świetlny.
  • 2. na stanowisku kasowym zacznie migać lampka.

Ale nawet w tym przypadku istnieje niewiarygodnie proste rozwiązanie tego problemu, nawet kilka... Ale opowiem tylko o jednym z nich:
otwierajcie te klipsy wewnątrz woreczka z tkaniny ekranującej i zamykajcie je z powrotem również w środku... A magnetyczny rozkuwacz zadziała na zamek tego klipsa nawet przez woreczek.
A jeśli nie jesteś czegoś pewien, to dla pełnego bezpieczeństwa chodźcie do sklepów AM z aktywnymi klipsami RF (lub używajcie detektora sygnału), wtedy na pewno nie przeoczycie wbudowanych systemów RF.

Jako posłowie, dla tych, którzy mają coś w głowie, pytanie:

- jeśli otworzysz klips poza przymierzalnią, nic się nie stanie, a dlaczego?

Oj... zupełnie zapomniałem, przecież istnieją "Detektory zdejmowania zabezpieczeń" i na pewno je widzieliście) Na przykład w sklepach sieci NewYorker, gdzie w przymierzalniach wiszą straszne ustrojstwa, które:

  • 1. nigdzie i do niczego nie są podłączone, bo nie ma tam czego podłączać.
  • 2. lampka miga — o nie, jak to możliwe, to musi być coś działającego.
  • 3. przecież napisane: SYSTEM NADZORU, ALARM itd.

W rzeczywistości to pudełeczko z diodą LED, która zasilana jest z baterii słonecznej, umieszczonej w dolnej części tego superwynalazku...
Dopóki światło pada na fotokomórkę, energia przez płytkę elektroniczną... Taaak... coś tam jest... kumuluje się i zasila diodę, dając efekt migania.

Zwróćcie też uwagę, że montowane są zawsze tak, aby światło padało na fotokomórkę; zasłoń ją ręką, a stanie się cud:
złowieszcza czerwona dioda przestanie migać.

uczczcie się: